Recenzja gry "Burnout: Revenge" (PS2) Czas jakiś temu, kiedy byłem strasznie młody, a na moim biurku stało ATARI 1040ST, pokazałem mojej Mamie, jak umiem jeździć samochodem. Do pokazu służyła gra Test Drive, a elementem kluczowym było ruszanie z piskiem opon. Usłyszałem wtedy od mojej rodzicielki „Zapomnij, że dam ci jeździć naszym samochodem”. Po latach stwierdzam, że dobrze się stało, iż nie prezentowałem swoich umiejętności na grze Burnout: Revenge. Kto wie jakby się skończył taki pokaz…pewnie nie daliby mi nawet zrobić prawa jazdy. Seria Burnout powinna być znana każdemu miłośnikowi konsolowych wyścigów. Jest ona też, o ile wiem, obiektem marzeń wielu posiadaczy PC’tów. Czy zasłużenie? Za chwilę się o tym przekonacie. Niedawno pojawiła się gra Burnout Dominator, jednak dzisiaj chciałem przedstawić Wam wcześniejszą grę z tej serii. Gra ta nosi niezwykle wymowny podtytuł Revenge, czyli po naszemu zemsta. Nie chodzi tu o zemstę na jakimś konkretnym człowieku, a jedynie o oczyszczający akt zezłomowania fury, która w trakcie wyścigu ośmieliła się władować nas na jakąś przeszkodę, ze skutkiem (poniekąd) terminalnym. Takie sympatyczne oko za oko, ząb za ząb. A raczej reflektor za reflektor, maska za maskę.

Banki internetowe


Podstawowe rodzaje bankow w systemie bankowym to:

* bank centralny,
* banki operacyjne (komercyjne, swiadczace uslugi tzw. klientowi masowemu):
* banki uniwersalne;
* banki wyspecjalizowane (np. hipoteczne, wspierajace budownictwo mieszkaniowe etc.).

Istnieje takze podzial bankow ze wzgledu na prawna forme dzialalnosci:

* banki panstwowe (przedsiebiorstwa panstwowe);
* banki spoldzielcze (spoldzielnie);
* banki w formie spolek akcyjnych.

Bankami nie sa spoldzielcze kasy oszczednosciowo-kredytowe (SKOK), choc czesto bywaja z nimi (a zwlaszcza z bankami spoldzielczymi) mylone.

Zrodlo: wikipedia.org


Banki
  • Adult
  • Arts
  • Business
  • Computers
  • Games
  • Health
  • Home
  • Kids and Teens
  • News
  •  
  • Recreation
  • Reference
  • Regional
  • Science
  • Shopping
  • Society
  • Sports
  • World


  • Lineage II: Scions of Destiny - recenzja Wśród wszystkich producentów gier MMO, NCsoft wiedzie zdecydowany prym. Dotychczas to właśnie ludzie z tego studia spłodzili największą liczbę produkcji sieciowych, a wśród nich tak świetne dwie części Lineage’a. Jednak to nie ilość, a jakość się liczy i pod tym względem NCsoft z Blizzardem mierzyć się nie może. World of Warcraft wciąż ma olbrzymią przewagę nad swoimi oponentami ze względu na liczbę posiadanych subskrybentów. Pomimo tego, Koreańczycy nie dają za wygraną. Niedawno przygotowali kolejny atak na lidera klasyfikacji MMO. Efektem tego jest Scions of Destiny* – czwarty już dodatek do Lineage 2. Scions of Destiny (Potomkowie Przeznaczenia) nie jest zwykłym rozszerzeniem. Nie jest to jakiś osobny zbiór dodatków, a obszerne uaktualnienie wcześniejszej wersji gry. Oznacza to, iż nie ma rozdziału na podstawkę i dodatek - grać możemy tylko w najnowszą aktualizację. NCsoft nie bierze przykładu z Blizzardu i nie wprowadza masowo patchów, a właśnie takie dodatki (nazywane Kronikami), w których nagromadzono większą ilość poprawek i zmian. Czwarty Chronicles jest niemałą rewolucją wśród poprzednich, a ilość zastosowanych nowości w rozgrywce jest niesamowita. Na pierwszy rzut oka… Rzeczą, która najbardziej rzuca się w oczy jest grafika. Poprawiono właściwie wszystkie tekstury postaci, lokacji oraz dodano szereg nowych efektów, które naprawdę robią wrażenie.